Na
maseczkę trafiłam w niewielkiej drogerii Jasmin. W tym wypadku, do zakupu zachęciło
mnie ciekawie wyglądające opakowanie.
Maseczka
poza tekturowym opakowaniem, zamknięta była w srebrzystej saszetce.
Wewnątrz
opakowania znajdowała się tkanina, mocno nasączona esencją. Sam kształt
płachty był dobrze skrojony. Tkanina nie była za duża, ani za mała, dzięki czemu,
można było przyjmować pozycję pionową. Nie odklejała się, lecz ładnie przylega
do twarzy. Zapach był delikatny, cytrynowy i odświeżający (chociaż nie do końca
naturalny). Maseczkę trzymałam na twarzy znacznie dłużej, niż zalecał producent
(ok. 40 minut) a pozostałą esencję nałożyłam na twarz.
Po zastosowaniu cera była wygładzona, ujędrniona, nieźle
nawilżona i lekko rozjaśniona. Efekt oczywiście nie był ani spektakularny ani długotrwały,
ale wystarczający aby przez kilkanaście godzin widzieć różnicę.
Skład:
Aqua, Butylene Glycol, Glycerin, Citrus Limon Fruit Extract, Citrus Limon
Peel Oil, Niacin, Niacinamide, Ascorbic Acid, Malpighia Punicifolia
Fruit Extract, Galactomyces Ferment Filtrate, Xanthan Gum,
Bis-Ethoxydiglycol Succinate, Allantoin, Retinyl Palmitate, Thiamine HCl,
Riboflavin, Carnitine HCl, Pantothenic Acid, Biotin, Folic Acid, Tocopherol,
Aspalathus Linearis Extract, Illicium Verum Fruit Extract, Disodium EDTA,
PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Chlorphenesin, Phenoxyethanol,
Ethylhexylglycerin, 1,2-Hexanediol, Propanediol, Caprylyl Glycol,
Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Pinus Sylvestris Leaf Oil, Citrus Aurantium
Dulcis Peel Oil, Citrus Aurantium Bergamia Fruit Oil, Citrus Aurantifolia Oil,
Tropolone, Caprylhydroxamic Acid
Ocena produktu:
Fajna!
Pojemność:
100 ml
Cena:
9,99