Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KAFE KRASOTY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KAFE KRASOTY. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 listopada 2020

Zużycia kosmetyczne - DENKO 10/2020

Jak to już stało się tradycją, początek miesiąca, to czas na podsumowanie tego co udało mi się zużyć w ostatnim czasie.

Zużycia kosmetyczne - DENKO 10/2020

 
Legenda:
💖 - hit, stały element mojej kosmetyczki
💛 - bardzo dobry kosmetyk
💚 - OK, ale nie wiem czy go kupię ponownie/bez rewelacji
💜 - to nie dla mnie

nivea, vianek, cafe mimi, karelia organica, kafe krasoty, la cafe de beaute, oriflame


1. Sylveco - Vianek - Normalizująca maseczka do twarzy. Zaskoczyła mnie tym jak dobrze nawilżyła skórę twarzy i zmniejszyła widoczność porów. 💛
2. La Cafe De Beaute - Cafe Mimi - Odświeżająca maska do stóp. Spodziałam się po tym produkcie fajnego nawilżenia skóry stóp, niestety nie było ono zbyt intensywne. Fajnie odświeżyła stopy, ale lepiej sprawdziłaby się latem. 💚 RECENZJA
3. Oriflame - Pure Skin - Oczyszczająca maseczka do twarzy. Dobrze oczyszczała, przyjemnie chłodziła i łatwo się zmywała - te trzy zalety sprawiły, że bardzo miło ją
wspominam. 💛💚 RECENZJA
4.Nivea - Deo Beauty Elixir - Antyperspirant Deomilk 48h Mild. Jak cała seria Deomilk, nie zachwycił mnie swoim działaniem. RECENZJA 💜
5. Karelia Organica – Bio-szampon do włosów głęboka odnowa i nasycenie. Zaskoczeniem, był już kolor szamponu - pomarańczowy, działał dobrze, ale był trochę rzadki. Co najważniejsze nie szkodził włosom po keratynowym prostowaniu włosów. RECENZJA 💛

cafe mimi, la cafe de beaute, kafe krasoty, sylveco, biolaven, isana, bielenda

6. La Cafe de Beaute - Cafe Mimi - Nawilżający mus do mycia twarzy. Konsystencją nie do końca przypominał mus, ale działał bardzo delikatnie a zarazem bardzo skutecznie. RECENZJA 💛
7. Sylveco - Biolaven - Krem pod oczy. Dopiero w połowie opakowania, odkryłam, że najlepiej nakładać go kilkoma cienkimi warstwami. Lepiej późno niż wcale... RECENZJA 💛
8. Rossmann - Isana - Pianka do golenia Sensitive. Tani i skuteczny kosmetyk do golenia, a przy tym bardzo wydajny. Szkoda przepłacać. RECENZJA 💛
9. Bielenda - CBD Cannabidiol - Maseczka nawilżająco - kojąca. Przyjemna i całkiem skuteczna maseczka. Koiła, łagodziła podrażnienia, odświeżała i lekko rozjaśniała cerę. RECENZJA 💛

Dodatkowo udało mi się zużyć dwie próbki:

biolaven, próbki


1. Sylveco - Biolaven - Krem do twarzy na dzień
2. Sylveco - Biolaven - Krem do twarzy na noc

Moje denko w tym miesiącu nie było zbyt duże, ale w przyszłym miesiącu powinno być już lepiej, bo sporo kosmetyków mam już na wykończeniu.

wtorek, 29 września 2020

Haul kosmetyczny czyli co nowego we wrześniu

Skoro zbliża się koniec miesiąca, to czas na podsumowanie tego, co nowego pojawiło się w moich zasobach kosmetycznych.

We wrześniu zrobiłam zakupy w Lawendowej Szafie. Zaglądam tam regularnie co około 3 miesiące. Tym razem kupiłam:

Haul kosmetyczny czyli co nowego we wrześniu

1. Dr Sante - Serum do włosów z keratyną do włosów matowych i łamliwych
2. Eco Laboratorie - Argana SPA -Odbudowujący szampon do włosów
3. Eco Laboratorie - Karite SPA - Zrównoważony Szampon - Odbudowa i Wzmocnienie
4. Sylveco - Lipowy płyn micelarny (dostałam gratis)

Haul kosmetyczny czyli co nowego we wrześniu

5. Szungit minerał, filtr naturalny aktywator wody, do celów kosmetycznych i higienicznych
6. Le Cafe de Beaute - Cafe Mimi - Odświeżająca maska do stóp
7. Sylveco - Vianek - Wzmacniająca maseczka do twarzy.

Zdarzyły mi się też okazjonalne zakupy w Rossmannie i w Oriflame:

Haul kosmetyczny czyli co nowego we wrześniu

8. Flos - Lek - Żel antybakteryjny do rąk
9. Oriflame - Essentials - Nawilżający krem do ciała i twarzy
10. Nivea - Fresh Blends - Żel pod prysznic

Haul kosmetyczny czyli co nowego we wrześniu

11. Rossmann - Isana - Kapsułki pielęgnacyjne z koenzymem Q10
12. Rossmann - Isana -Kapsułki pielęgnacyjne Anti - Age
13. Oriflame - Love Nature - Wygładzająca maseczka/scrub do ust

No i to by było na tyle... Całkiem sporo.

środa, 23 września 2020

Le Cafe de Beaute - Cafe Mimi - Nawilżający mus do mycia twarzy

La Cafe de Beaute - Cafe Mimi - Nawilżający mus do mycia twarzy

Robiąc zakupy na Lawendowej Szafie lubię kupować „dziwne” kosmetyki. Im jest on bardziej oryginalny, tym chętniej go kupię. W przypadku tego kosmetyku, skusiła mnie obiecywana konsystencja – mus.
Mus zamknięty był w plastikowym opakowaniu z nakrętką, więc siłą rzeczy, należało go nabierać palcami. I chociaż nie do końca mi się to podobało, to postanowiłam to zaakceptować.
Konsystencja kremowa, dość gęsta, biała i lekko błyszcząca (wizualnie przypominało mi to farbę do włosów). Zapach – migdałowy, delikatny, nie utrzymywał się na skórze.
Mus dobrze rozprowadzał się po twarzy, nie pienił się, łatwo się zmywał. Po zastosowaniu skóra była dobrze oczyszczona, nie przesuszona a uczucie minimalnego ściągnięcia zdarzało się rzadko.
Był to ciekawy kosmetyk, inny niż wszystkie inne jakie stosowałam do tej pory. Co prawda, po określeniu „mus” spodziewałabym się nieco lżejszej konsystencji ale koniec końców przyzwyczaiłam się do niej.

Skład:
Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract , Vegetable Glycerin, Stearic Acid, Ethylhexyl Stearate, Sodium Cocoamphoacetate, Cocamidopropyl Betaine, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Sodium Laureth-5 Carboxylate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Propylene Glycol, Betaine, Triethanolamine, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Xylitylglucoside, Anhydroxylitol, Xylitol, Xanthan Gum, Perfume

Ocena produktu:
Fajny!

Pojemność:
110 ml

Cena:
10,69

niedziela, 13 września 2020

La Cafe de Beaute - Cafe Mimi Professional - Keratynowy szampon do włosów

La Cafe de Beaute - Cafe Mimi Professional - Keratynowy szampon do włosów

Po keratynowym prostowaniu włosów, zostałam „zmuszona” do używania szamponów bez SLS, parabenów i innych „złych” składników. Dlatego, kupując szampon, kieruję się jego składem, który musi być na tyle łagodny, by nie zrujnować efektu zabiegu.
Szampon zamknięty był w dość wysokiej, poręcznej butelce z zamknięciem top-disc. Przez cały czas użytkowania, nie miałam żadnych problemów ze strony opakowania.
Konsystencja szamponu była żelowa, nie za gęsta. Zapach przyjemny, ale szybko ulatniający się z włosów. Szampon pienił się dobrze, chociaż, żeby uzyskać wystarczającą (jak dla mnie) ilość piany, trzeba było go zużyć trochę więcej niż zazwyczaj.
Oczyszczał dobrze, radził sobie bez problemowo z wszelkimi olejami i innymi mazidłami, które nakładałam na włosy i skórę głowy. Co najważniejsze, nie zaszkodził moim włosom, nie spowodował szybszego wypłukiwania się keratyny.
Generalnie był to dobry szampon do codziennego stosowania, chociaż trochę niewydajny.

Skład:

Aqua, Plumeria Alba Flower Water, Cetearyl Alcohol, Ginkgo extract, Zingiber (Ginger) Root extract, Butyrospermum parkii (Shea) Butter, Caprylic/Capric Triglyceride, Hydrolyzed Keratin, Vegetable Glyсerin, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Behentrimonium Chloride, Hydroxypropyl Guar, Hydroxypropyltrimonium chloride, Hydroxyethylcellulose, Panthenol, Perfume, Silicone Quaternium-18, Trideceth-6, Trideceth-12, Polyquaternium-10, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid , Dehydroacetic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Linalool, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Benzyl Salycylate, Citral, Citric Acid

Ocena produktu:

Fajny!

Pojemność:
300 ml

Cena:
12,96

sobota, 1 sierpnia 2020

Zużycia kosmetyczne - DENKO 7/2020

Czas na kolejne denko, już lipcowe! Tym razem poszło mi nieco lepiej niż w czerwcu.

Zużycia kosmetyczne - DENKO 7/2020

Legenda:
💖 - hit, stały element mojej kosmetyczki
💛 - bardzo dobry kosmetyk
💚 - OK, ale nie wiem czy go kupię ponownie/bez rewelacji
💜 - to nie dla mnie


1. La Cafe de Beaute - Sól do kąpieli Lazurowe Wybrzeże. Cudownie pachnie latem, grzechem jest jej nie wypróbować. Jestem nią oczarowana. RECENZJA 💖
2. Lidl - Cien - Pure Freshness - Dezodorant 48 h. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby go w ogóle kupić! Przed potem nie chronił, podrażniał i odbarwiał skórę. Porażka! RECENZJA 💜
3. Oriflame- Essentials - Maseczka do twarzy z witaminą E i olejem Canola. Całkiem fajnie nawilżała i wygładzała skórę. 💚💛


4. Eco Laboratorie - Jedwabny olejek do włosów Wzmocnienie i Wzrost. Stosowałam go głównie na skórę głowy i w tej roli sprawdzał się dobrze. Na włosach też nieźle dawał sobie radę. RECENZJA 💛
5. Sylveco - Aloesove - Peeling do ciała. Niestety tutaj zawód. Peeling śmierdział okropnie (przypominał zapach farby). Co więcej na jego powierzchni tworzyła się gumowata powłoka. Przedziwny produkt. RECENZJA 💜
6. Cetaphil - MD Dermoprotektor - Nawilżający mleczko do twarzy i ciała. Całkiem fajny nawilżacz do ciała. Warto rozważyć jego zakup. RECENZJA 💚
7. Rossmann - Alterra - Żel pod prysznic z limonką Bio i agawą Bio. Bardzo przyjemny żel pod prysznic do codziennego używania. RECENZJA 💛


8. Rexona - Motion Sense - Antyperspirant 48 h Invisible Pure. Jak zazwyczaj Rexona sprawdzała się u mnie dobrze, to akurat ten gagatek totalnie mi nie odpowiadał. Pozostawiał białe plamy na ubraniach, słabo chronił przed potem no i w ogóle mi nie odpowiadał. RECENZJA 💜
9. Sylveco - Vianek - Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy. W porównaniu do innych wersji kremów od Vianka, ten był zdecydowanie bardziej treściwy. Dobrze nawilżał skórę wokół oczu. RECENZJA 💛
10. Sylveco - Vianek - Kojąca pomadka ochronna z olejem sezamowym. Bardzo przyjemna w użytkowaniu, zapewniała długotrwałe nawilżenie. Pachniała nieco winogronowo. RECENZJA 💛
11. Orifalme - Love Nature Ice Pops - Scrub do ciała Melon & Cytryna. Bardzo przyjemny odświeżający zapach, idealny na lato. Delikatnie peelinguje, nie podrażnia.
12. Ziaja - Cupuacu - Samoopalająa chusteczka do twarzy i ciała. Stosowałam raz na tydzień, na nogi aby nie "świecić bielą". Faja forma chusteczki, co znacznie ułatwiało aplikację. Mimo to trzeba uważać bo zostawia smugi. RECENZJA 💛💚

To by było na tyle.
Wynik niezły, bo zużyłam więcej niż kupiłam. Zużyłam co prawda 12 różnych kosmetyków, ale pustych opakowań miałam 15 (2 opakowania Cetaphilu oraz 3 chusteczki samoopalające).

niedziela, 19 lipca 2020

La Cafe de Beaute - Sól do kąpieli Lazurowe Wybrzeże


La Cafe de Beaute - Sól do kąpieli Lazurowe Wybrzeże

Sól kupiłam w Lawendowej Szafie, z polecenia jednej z youtuberek. I chociaż podchodzę do takich rekomendacji z pewnym dystansem, tym razem postanowiłam się skusić.
Sól zapakowana była w tekturowe opakowanie (z otworkiem przez, które widać było kryształki soli). Po otworzeniu opakowania, sól znajdowała się w foliowym opakowaniu (polecam otwierać ostrożnie, bo troszkę soli rozsypałam).
Sól ma jasno niebieski kolor, kryształki nie są szczególnie duże, dzięki czemu dość szybko rozpuszczała się w wodzie. Woda bardzo delikatnie zmieniała kolor, na nieco niebieskawy. Sól pachniała cudownie! Był to zapach słonecznych, letnich dni. Był przy tym bardzo energetyzujący i orzeźwiający. Nigdy wcześniej nie miałam żadnej soli, która pachniałaby tak cudownie! Tylko do formalności dodam, że nie podrażniała ani nie wysuszała skóry.
Tym razem, rekomendacja z youtub'a była w 100% trafiona. Byłam mega zadowolna z każdej relaksującej kąpieli, jaką miałam z tą solą.

Skład:
Maris Sal (Sea Salt) (morska sól), Camelia Sinensis (Green Tea) Extract (ekstrakt zielonej herbaty), Plumeria Alba (Frangipani) Flower Extract (ekstrakt plumerii białej), Perfume, Persea Americana (Avocado) Oil (olej avocado), CI 77510.

Ocena produktu:
Świetna!

Pojemność:
400g

Cena:
9,75

poniedziałek, 29 czerwca 2020

Haul kosmetyczny czyli co nowego w czerwcu

Czerwiec zdecydowanie nie sprzyjał minimalizmowi kosmetycznemu.
Na początku czerwca zrobiłam spore zakupy w Lawendowej Szafie:

cafe mimi, organic kitchen, sylveco, vianek

1. Le Cafe de Beaute - Cafe Mimi - Mydło - scrub do ciała banan & lychee
2. Organic Kitchen - Płyn do kąpieli "Ciastko z niespodzianką"
3. Sylveco - Vianek - Odżywcza pomadka do ust
4. Le Cafe de Beaute - Cafe Mimi - Nawilżający mus do mycia twarzy

cafe mimi, eco laboratorie

5. Le Cafe de Beaute - Cafe Mimi Proffesional - Keratynowy szampon do włosów
6. Le Cafe de Beaute - Sól do kąpieli
7. Eco Laboratorie - Karite Spa - Maska do włosów
8. Eco Laboratorie - Olejek pod prysznic "Japanese Sakura"

karelia organica, cafe mimi, sylveco, duetus

9. Karelia Organica - Bio szampon do włosów
10. Le Cafe de Beaute - Cafe Mimi - Żel pod prysznic Yuzu & Feijoa
11. Le Cafe de Beaute - Cafe Mimi - Krem do stóp
12. Sylveco - Duetus - Żel do mycia twarzy

Przydarzyły mi się również mini zakupy w aptece internetowej Gemini:

iwostin, lirene, ziaja

13. Iwostin - Aspira - Antyperspirant - bloker
14. Lirene - Bronze Collection - Mgiełka brązująca
15. Zaja - Chusteczka smaoopalająca do twarzy i ciała

Małe zakupy zrobiłam również w niewielkiej, lokalnej drogerii:

joanna, ziaja

16. Joanna - Sensual - Plastry do depilacji ciała
17. Joanna - Sensual - Plastry do depilacji twarzy
18. Ziaja - Żel do dezynfekcji dłoni

Końcem czerwca, złożyła również zamówienie w Oriflame:

oriflame

19. Oriflame - Feet Up - Chłodzący krem do stóp
20. Oriflame - Feet Up - Chłodzący spray do stóp
21. Oriflame - Feel Good Wake Up - Żel pod prysznic
22. Oriflame - Love Nature Ice Pops - Żel pod prysznic z marakują i ananasem

oriflame

23. Oriflame - Swedish Spa - Maska do rąk
24. Oriflame - Activelle - Antyperspirant 72 h

No cóż... zaszalałam.

wtorek, 12 maja 2020

Le Cafe de Beaute - Cafe Mimi - Mydło - scrub do ciała Biała glinka i ekstratk z gruszki

Le Cafe de Beaute - Cafe Mimi - Mydło - scrub do ciała Biała glinka i ekstratk z gruszki

Szukając inspiracji na nowy peeling do ciała, natknęłam się na dość ciekawy produkt - mydło - scrub do ciała. A, że preferuję raczej delikatne zdzieraki to postanowiłam go przetestować.
Opakowanie wykonane było z ciemnego plastiku. Nakrętka sprawiała trochę trudności w otwieraniu pod prysznicem, bo kilka razy prawie wyślizgnęła mi się z dłoni. Na plus z pewnością był fakt, że sam kosmetyk, był dodatkowo zabezpieczony folią, która chroniła przed rozlaniem się.
Konsystencja była dość gęsta, ale nie zbita (przypominała nieco krem). W dotyku, mydło było nieco śliskie, przez co należało go uważnie nabierać i nakładać na skórę, aby nie wylądowało na dnie prysznica. W scrubie, ilość drobinek peelingujących nie była zbyt duża, więc efekt złuszczenia był niewielki.
To co wyróżniało ten produkt z pośród innych i po mimo kilku (drobnych) niedogodności, sprawiło, że bardzo mi się spodobał to - zapach. Dawno nie miałam tak pięknie i rozkosznie pachnącego kosmetyku do mycia. Mocno wyczuwalna soczysta gruszka, sprawiała, że totalnie odlatywałam. Trochę żałuję, że zapach utrzymywał się na skórze, tylko chwilę.
Po mimo, że było to jednak mydło, nie zauważyłam żadnego negatywnego wpływu na moją skórę. Nie pojawiły się żadne przesuszenia czy podrażnienia.
Przy okazji kolejnych zakupów w Lawendowej Szafie, z pewnością sięgnę po inną wersję tego scrubu. Już mam nawet kilka na oku...

Skład:
Aqua, Pirus Communis (Pear) Fruit , Sodium Coco Sulfate, Stearic Acid, Cocamidopropyl Betaine , Kaolin (White Clay) , Sodium Laureth Sulfate, Corn Starch , Prúnus armeníaca (Apricot) Kernel Powder , Cocamide DEA, Vegetable Glycerin , Vetiveria Zizanioides (Vetiver) Essential oil , Benzyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Perfume, Xanthan Gum, PEG-7 Glyceryl Cocoate, PEG-200 Glyceryl Palmate, CI 75300

Ocena produktu:
Bardzo dobry

Pojemność:
220 ml

Cena:
13,30

sobota, 15 lutego 2020

Le Cafe de Beaute - Cafe Mimi - Oczyszczająca maseczka do twarzy z olejem z drzewa herbacianego

Le Cafe de Beaute - Cafe Mimi - Oczyszczająca maseczka do twarzy z olejem z drzewa herbacianego

Maseczkę Cafe Mimi, kupiłam na wyprzedaży w Tesco, za jakąś okazyjną kwotę. A, że stosowane przeze mnie, do tej pory kosmetyki z tej serii były dość ciekawe, postanowiłam przetestować kolejne.
Maseczka zamknięta była opakowaniu, podobnym do kapsułek z kawą. Miała dość gęstą, lekko żółtawą konsystencję z widocznymi grudkami. Po twarzy rozprowadzała się gładko, po 15 minutach nie zaschła, była wciąż wilgotna, dzięki czemu łatwo można było ją zmyć.
Po zastosowaniu skóra twarzy, była mega wygładzona i niezwykle miła w dotyku. Aż chciało się krzyknąć "WOW"! Dodatkowo, skóra była zmatowiona, nie wystąpiły żadne podrażnienia czy zaczerwienienia. 
Wydawać by się mogło, że maseczka idealna... Jedyny problem w tej maseczce to jej zapach. Po otwarciu, bardzo nieprzyjemnie pachniała. Oczywiście sprawdziłam datę ważności i to czy opakowanie nie było uszkodzone. Wszystko było w porządku... Według mnie, za zapach odpowiadał  olejek z drzewa herbacianego i jego intensywny zapach. 
Przy pojemności maseczki 15 ml, starczyła mi na dwa razy. Po mimo intensywnego zapachu, przemogłam się do jej ponownego zastosowania, ze względu na to co robiła z moją skórą. Jednak po raz kolejny nie skuszę się na tą maseczkę, zapach jest dla mnie nie do przejścia...

Skład:
Aqua, Glycerin, Polysorbate-20, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Gel (żel aloesowy), Solanum Tuberosum (Potato) Fiber (włókna tapioki), Hydroxyethyl Acrylate (and) Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Allantoin, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Essential Oil (olejek drzewa herbacianego), Citrus Limon (Lemon) Essential Oil (olejek cytrynowy), Pogostemon Cablin Leaf Oil (olejek paczuli), Sodium Benzoate, Potassium Sorbate

Ocena produktu:
Nie dla mnie!

Pojemność:
15 ml

Cena:
5,99

czwartek, 7 listopada 2019

Le Cafe de Beaute - Cafe Mini - Odnawiająca maska z kwasami AHA

Le Cafe de Beaute - Cafe Mini - Odnawiająca maska z kwasami AHA

Markę Le Cafe de Beaute darzę wielkim sentymentem, dlatego lubię sięgać po ich produkty, zwłaszcza z serii Cafe Mini. Odnawiającą maseczkę Cafe Mini kupiłam w Tesco, podczas wyprzedaży. Cena była bardzo przystępna, więc żal było się nie skusić.
Maseczka zamknięta była w plastikowym opakowaniu, przypominającym kapsułki kawy. Niestety, opakowania nie dało się ponownie szczelnie zamknąć a szkoda, bo przy tej pojemności maskę dobrze jest podzielić na dwa razy.
Konsystencja maseczki była dla mnie totalnym zaskoczeniem. To był mus! Tak lekko rozprowadzał się po twarzy, że samo nakładanie było przyjemnością. Co prawda maseczka miała lekko niebieskawe tony, ale po nałożeniu, była całkowicie biała. Po ok. 15 minutach lekko zastygała, ale nie ściągała skóry. Łatwo się zmywała samą wodą, bez potrzeby stosowania gąbeczki.
Działanie całkiem niezłe. Skóra była odświeżona, gładka, nieźle nawilżona i miła w dotyku. Efekty utrzymywały się jeszcze kolejnego dnia. Trochę obawiałam się obecności kwasów AHA w tej maseczce, na szczęście obyło się bez podrażnień czy innych nieprzyjemnych niespodzianek.
To co zachwyciło mnie w tej maseczce to przede wszystkim jej lekka konsystencja. Już sama aplikacja była przyjemnością. Mam nadzieję, że inne maseczki z tej serii, równie pozytywnie mnie zaskoczą.

Skład:
Aqua, Ananas Sativus (Pineapple) Fruit Extract (ekstrakt ananasa), Kaolin (White Clay) (biała glinka), Citrus Aurantium (Orange) Dulcis (Orange) Fruit Extract, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Prunus Amygdalus dulcis (Sweet Almond) Oil, Ethylhexyl Stearate, Glycerin,  Stearic acid, Palm Oil, Glyceryl Monostearate, Talc, Titanium Dioxide, Microcitrus Australasica Fruit Extract, Cetearyl Alcohol, Sodium hydroxide,  Citrus grandis (Grapefruit) Peel Oil (olejek grejpfrutowy), Lactic Acid,  Xanthan Gum, Perfume, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate

Ocena produktu:
Fajna!

Pojemność:
15 ml

Cena:
4,99

piątek, 27 września 2019

Le Cafe de Beaute - Nawilżający żel-krem pod prysznic

Le Cafe de Beaute - Nawilżający żel-krem pod prysznic

Żel poznałam dzięki próbce, dołączonej do zakupów w Lawendowej Szafie. Po zużyciu próbki całkowicie zakochałam się w obłędnym zapachy truskawek i wanilii. Dlatego kwestią czasu, był zakup pełnowymiarowego produktu.
Opakowanie żelu to sporych rozmiarów butelka, z nakrętką tupu disc top. Ciekawy design sprawiał, że dość ciekawie prezentowała się w łazience.
Krem-żel miał dość rzadką, lejącą się konsystencję, pienił się słabo (przy użyciu gąbki pojawiało się nieco piany). Jednak największym zawodem był zapach tego żelu. Mocno pudrowy, przez co zapach truskawek i wanilii nie był na pierwszym miejscu, a całość zapachu stała się mdła.
Samo działanie żelu, było całkiem dobre. Żel dobrze oczyszczał skórę, niewysuszał, niepodrażniał i generalnie robił to czego oczekuję od żelu pod prysznic.
I chociaż wydawało się, że będzie pięknie i różowo (chociaż różowo było, bo żel miał różowy kolor), to niestety żel okazał się średniakiem, ze względu na zapach. Niektórzy twierdzą, że ma całkiem przyzwoity skład.

Skład:
Aqua, Cocamidopropyl Betaine (z oleju kokosowego), Fragaria Moschata Juice Concentrate, Vanilla Planifolia Extract,  Sodium Coco-Sulfate, Aloe Barbadensis Extract , Persea Americana Oil, Glycerin (gliceryna roślinna), Sodium Chloride, Prunus Amygdalus Oil, Perfume, Styrene/Acrylates Copolymer, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sorbic Acid, CI 77015

Ocena produktu:
OK

Pojemność:
400 ml

Cena:
15,60