Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VENUS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VENUS. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 sierpnia 2021

Venus - Nature - Masło Shea


Venus - Nature - Masło Shea


Jakiś czas temu natknęłam się w Rossmannie na surowce, do tworzenia swoich własnych kosmetyków z serii Nature od Venus. Niestety skończyło się tylko na planach, a surowce zostały. Przez dłuższy czas jednak nie miałam pomysłu jak je wykorzystać
Masło Shea miało stałą konsystencję, na tyle gęstą, że trudno się nabierało. Dopiero po chwili, po kontakcie z ciepłą skóra, stawało się rzadsze i nadawało się do nałożenia na skórę. Wchłaniało się powoli, ale za to dogłębnie i długotrwale nawilżało skórę. Zapach był słabo wyczuwalny ale przyjemny.
Masło stosowałam na problematyczne partie ciała: stopy, kolana, łokcie – czyli wszędzie tam, gdzie moja skóra jest szczególnie przesuszona.
Na stopy stosowałam go zamiast kremu do stóp, zwłaszcza wieczorem, nakładając na to bawełniane skarpetki. A gdy nakładałam go na stopy, to przy okazji „zahaczałam” o łokcie i kolana. Skóra po zastosowaniu była długotrwale i dogłębnie nawilżona. Masło w szczególności dobrze działało na moje suche pięty. Skóra była tam bardziej elastyczna, nie pękała (niestety zdarza mi się to czasami).
Choć jest to produkt o krótkim składzie, to jego moc tkwi w prostocie. Z pewnością powinien zagościć u tych osób, które preferują minimalizm w pielęgnacji.

Skład:
Butyrospermum Parkii Butter.

Ocena produktu:
OK

Pojemność:
75 ml

Cena:
15,49

wtorek, 1 grudnia 2020

Zużycia kosmetyczne - DENKO 11/2020

 No i listopad dobiegł końca. Zatem czas na podsumowanie tego, co udało mi się zużyć.

Zużycia kosmetyczne - DENKO 11/2020

 
Legenda:
💖 - hit, stały element mojej kosmetyczki
💛 - bardzo dobry kosmetyk
💚 - OK, ale nie wiem czy go kupię ponownie/bez rewelacji
💜 - to nie dla mnie

 

Zużycia kosmetyczne - DENKO 11/2020


1. Nature Box - Krem do włosów z olejem z awokado. Ani nie zachwycał zapachem ani działaniem. W sumie cieszę się bardzo, że go zużyłam. RECENZJA 💜
2.Organic Shop - Naturalna wzmacniająca odżywka do włosów marokański olej arganowy i amla. Całkiem niezła odżywka do włosów. Nie robiła rewolucji na głowie, w sam raz na co dzień. RECENZJA 💚
3. Nivea - Fresh Blends - Żel pod prysznic Morela i Mango. Przyjemny na co dzień żel pod prysznic. Świetny zapach! RECENZJA 💛
4. Oriflame - Optimals - Tonik do twarzy Age Revive. Zdecydowanie nie polubiłam się z tym tonikiem. Ani działanie, ani zapachmi nie odpowiadały. RECENZJA 💜

 

5. Oriflame - Optimals - Scrub do twarzy. Niezbyt mocny scrub do twarzy. Zawierał niewiele drobinek peelingujących. RECENZJA 💚
6. Oriflame - Activelle Extreme - Dezodorant antyperspiracyjny. Do tej pory mój numer jeden, ale chyba znalazłam godnego następcę. A dla przypomnienia, dlaczego go tak lubię RECENZJA. 💖💛
7. Marion - Oczyszczający żel do rąk. W dobie koronawirusa, niemal konieczność. Mocno alkoholowy zapach, ale do przeżycia. Opakowanie całkiem praktyczne. RECENZJA 💚
8.Venus - Nature - Woda z płatków róży. Zaskakująco skuteczny kosmetyk. Świetnie i szybko łagodził podrażnienia i zaczerwienienia skóry. RECENZJA 💛

Zużycia kosmetyczne - DENKO 11/2020


9. Sylveco - Vianek - Nawilżająco - wygładzający peeling do ciała. To moje odkrycie ostatnich tygodni. Zdzierak średni ale nawilżenie skóry gratis. RECENZJA 💛
10. Sylveco - Biolaven - Przeciwzmarszczkowe serum do twarzy. Początkowo wydawało mi się fajne, ale później zaczęłam go podejrzewać o zapychanie. Było bardzo wydajne i długo męczyłam się aby je zużyć. RECENZJA 💚
11. Sylveco - Vianek - Kojący żel do higieny intymnej. Konsystencja była mało żelowa, pachniał podobnie jak kosmetyki z serii Biolaven, ale dobrze łagodził wszelkie podrażnienia. RECENZJA 💛💚
12. Sylveco - Vianek - Odżywcza pomadka ochronna z olejem z pestek moreli. Miała przyjemny owocowy zapach, świetnie nawilzała usta. Nic dodać, nic ująć. RECENZJA 💛
13. Sylveco - Vianek - Łagodząca emulsja myjąca do twarzy. Bardzo ciekawy kosmetyk do oczyszczania twarzy w formie emulsji. Skutecznie oczyszczał, nawilżał i koił skórę. RECENZJA 💛

 Zużycia kosmetyczne - DENKO 11/2020


14. L'biotica - Malinowa maska na tkaninie. Niesamowicie przyjemna maska, cudownie pachnąca malinami. RECENZJA 💛
15. Sylveco - Vianek - Wzmacniająca maseczka do twarzy do cery naczynkowej. Bardzo dobrze wyciszała podrażnienia i łagodziła zaczerwienienia. Zapewne sięgnę po nią nie raz. RECENZJA 💛

Zużycia kosmetyczne - DENKO 11/2020

16. Neutrogena - Skoncentrowany, bezzapachowy krem do rąk. Mały i niepozorny kosmetyk, który robi niesamowitą robotę. Nadaje się też do stóp, mocno je nawilża. RECENZJA 💛
17. Venus Nature - Olej z pestek moreli. Całkiem fajny olejek, jedynie pojemność ciut za mała, jeśli stosować go do włosów. RECENZJA 💚

No i to całe moje denko. Pod względem zużyć, listopad należał do lepszych miesięcy.

niedziela, 11 października 2020

Venus Nature - Olej z pestek moreli


W zamierzchłych czasach, chciałam spróbować, jak to jest tworzyć kosmetyki z półproduktów. Jednak szybko porzuciłam tą myśl. Produkty zostały, ale postanowiłam je jednak jakoś sensownie spożytkować.
Olejek zamknięty był w szklanej buteleczce z ciemnego szkła. Wypływ olejku z buteleczki ograniczony był dozownikiem w stylu kroplomierza.
Pachniał ładnie, owocowo. Konsystencja była przyjemna, ani ciężka, ani lekka, taka w sam raz.
Chociaż olejek miał wiele zastosowań, do różnych partii ciała, to ja stosowałam go do włosów. Nakładany bezpośrednio na skalp, ładnie nawilżał skórę głowy i pomagał mi w usunięciu łuski. Nakładany na włosy, dobrze je odżywiał i sprawiał, że były bardziej zdyscyplinowane. Bez większych problemów można było go zmyć z włosów.
I chociaż do działania tego olejku nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń, to jednak nie zdecyduję się na jego ponowny zakup. Po pierwsze, wolę gotowe kosmetyki, niż takie które muszę sama przygotować, a po drugie dość wysoka cena w stosunku do pojemności skutecznie mnie zniechęca.

Skład:
Prunus Armeniaca Kernel Oil.

Ocena produktu:
Fajny!

Pojemność:
50 ml

Cena:
12,99

środa, 29 lipca 2020

Venus - Nature - Woda z płatków rózy


Venus - Nature - Woda z płatków rózy

Kiedyś miałam plan, że sama będę tworzyć kosmetyki dla siebie. Niestety skończyło się na planach a półprodukty zostały. Zatem, nie pozostało mi nic innego jak je zużyć. Jednym z nich, była właśnie woda różana od Venus.
Woda zamknięta była w niewielkiej, ciemnej, szklanej buteleczce z kroplomierzem. Pachniała przyjemnie - różami (raczej nie ma tu zaskoczenia).
Chociaż taka woda ma wiele zastosowań, to stosowałam ją głównie jako dodatek do toniku. Próbowałam oczywiście stosować ją samodzielnie jako tonik, ale w tej roli wydawała mi się nieco "ciężka". Natomiast w połączeniu z tonikiem (w sumie dowolnym), już na etapie tonizowania, przynosiła ulgę podrażnianej skórze. Świetnie koiła skórę i łagodziła zaczerwienienia. Efekty jej działania były zauważalne niemal od razu.
Zdecydowanie woda różana zostanie na długo w mojej kosmetyczce, ale nie koniecznie będzie to ta konkretna woda. Niestety niewielka pojemność i dość wysoka cena nie zachęcają mnie do ponownego zakupu. Chociaż nie wykluczam...

Skład:
Rosa Damascena Flower Water, Glycerin

Ocena produktu:
Skuteczny!

Pojemność:
50 ml

Cena:
14,59