czwartek, 23 maja 2019

Rexona - Active protection - Antyperspirant 48 h


Od antyperspirantu wymagam sporo. Ma ładnie pachnieć (świeżo), nie brudzić ubrań a przede wszystkim ma chronić przed potem. Mam spory problem z nadpotliwością, dlatego najczęściej sięgam po antyperspiranty, które gwarantują 48 h ochrony przed potem (te 24h są zazwyczaj za słabe dla mnie). Patrząc na opakowanie, ten antyperspirant powinien spełnić moje oczekiwania.
Samo opakowanie jest poręczne, (i to co lubię najbardziej) można postawić na nakrętce. Niestety, często zacinała się kulka, co było dość irytujące.
Zapach przyzwoity, ale spodziewałam się czegoś bardziej pudrowego. Wg mnie był to zapach trochę elegancki, kojarzył mi się z perfumami pani w wieku eleganckim. Osobiście wolę bardziej rześkie zapachy.
Dość długo wysychał, więc trzeba było go zastosować znacznie wcześniej aby nie poplamić ubrań. Na czarnych ubraniach zostawiał białe plamy, ale na szczęście znikały bezproblemowo po jednym praniu.
Co do ochrony przed potem, to w moim odczuciu dawał radę na ok. 12 h. Dla mnie zazwyczaj to wystarczało. Nie podrażniał ani nie wysuszał skóry pod pachami, nawet po goleniu.
Podsumowując, kosmetyk dawał radę, ale efektu wow nie było. W tej wersji zapachowej nie wrócę do niego.

Skład:
Aqua, Aluminum Zirconium Pentachlorohydrate, Glycerin, Helianthus Annuus Seed Oil, Steareth-2, Parfum, Steareth-20, Disodium EDTA, Pentaerythrityl Tetra-d-t-butyl Hydroxyhydrocinnamate, Caprylic/Capric Triglyceride, Gelatin Crosspolymer, Cellulose Gum, Sodium Benzoate, Hydrated Silica, Potassium Lactate, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal.

Ocena produktu:
Bez szału

Pojemność:
50 ml

Cena:
9,89

wtorek, 21 maja 2019

Lirene - Dermoprogram - Dwufazowy żel do demakijażu oczu i twarzy


Po tym jak przez przypadek kupiłam wodoodporny tusz do rzęs, musiałam zainwestować w coś do jego zmywania. Pierwsze co mi się nasunęło na myśl, to że musi być to jakiś produkt dwufazowy. Nie chciałam znów kupować czegoś z Ziai, wiec sięgnęłam po Lirene (akurat był w promocji).
Żel zamknięty jest z plastikowym opakowaniu, zamykanym na klik. Opakowanie nie przysparzało większych problemów w codziennym użytkowaniu. 
Kosmetyk ma konsystencję rzadkiego żelu. Niebieski kolor nadają mu maleńkie tłuste drobinki, które są równomiernie rozłożone po całym kosmetyku. Nie ma tutaj typowego dla tego rodzaju produktów, widocznych gołym okiem, dwóch warstw. Wszystko jest od razu zmieszane, dlatego nie ma potrzeby (a nawet nie wolno) wstrząsać. Chociaż producent zapewnia, że "łagodząca formuła tonizuje skórę i nie wymaga użycia wody", to stosowałam go jak każdy inny kosmetyk tego typu. Służył mi tylko do zmycia makijażu, później używałam jak zwykle żelu do mycia twarzy i toniku.
Zapach jest bardzo przyjemny, orzeźwiający. Kosmetyk nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Idealnie? Niestety nie. Po mimo, że jest to produkt dwufazowy, to nie zmywa wodoodpornego tuszu. Próbowałam wielokrotnie, kończyło się zawsze tak samo - niedomytym tuszem i pandą. Zmuszona byłam odstawić kosmetyk i zainwestować w coś innego. Z podkulonym ogonem kupiłam płyn dwufazowy z Ziai a po jego zużyciu wyrzuciłam nieszczęsny tusz i kupiłam inny, tym razem nie wodoodporny.
Do żelu wróciłam, gdy zaczełam stosować normalny tusz (tzn. nie wodoodporny). Tutaj radził sobie dobrze, tusz i makijaż zmywał bezproblemowo i dość szybko. Skóra była dobrze oczyszczona, bez tłustego filmu.
Mea culpa, założyłam, że produkt dwufazowy zawsze zmyje wodoodporne kosmetyki. Niestety, nie zawsze tak jest.Właściwie miałam okrzyknąć go bublem, ale ostatecznie nie oceniam go aż tak źle. 

Skład:
Aqua,Caprylic/Capric/ Succinic Triglyceride, Propanediol, Hydroxyacetophenone, Xanthan Gum, Tocopheryl Acetate,Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Sodium Hyaluronate, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Aphanizomenon Flos-aquae Extract, Silver (nano), Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Parfum (Fragrance), CI 61565 (D&C Green No. 6)

Ocena produktu:
Dobry

Pojemność:
200 ml

Cena:
11,99 (promocja w Rossmannie)

niedziela, 19 maja 2019

Ziaja - Maska oczyszczająca z glinką szarą


Od czasu do czasu lubię zastosować sobie maseczki w saszetkach, zwłaszcza gdy moja cera zmaga się z chwilowymi niedoskonałościami. Maseczkę Ziai  z szarą glinką stosowałam bardzo dawno temu, ale postanowiłam powrócić do niej i sprawdzić jak się sprawdzi tym razem.
Maseczka zamknięta jest w saszetce i starcza na jedno użycie. Mam wrażenie, że opakowanie tej maseczki nie zmieniło się od wielu, wielu lat... Wciąż ta sama twarz.
Maseczka ma gładką, kremową konsystencję dzięki czemu bezproblemowo rozprowadza się po twarzy. Nie zastyga, ale przy jej zmywaniu dobrze jest posiłkować się jakimś gadżetem ułatwiającym jej zmycie.
Producent w opisie tej maseczki obiecuje dużo m.in. matuje, normalizuje, oczyszcza, zmniejsza widoczność rozszerzonych porów, normalizuje pracę gruczołów łojowych, chroni przed nadmierną utratą wody,  skutecznie łagodzi podrażnienia skóry oraz zmniejsza skłonność do ich powstawania. Sporo. W rzeczywistości skóra była leciutko zmatowiona a pory pozostały w niezmienionym stanie. Maska nie wywołała podrażnień ani nie uczuliła. Reszty obietnic nie spełniła. 
Głównym założeniem, przed zastosowaniem tej maski było ogólne odświeżenie cery, poprawa wyglądu, niestety nie do końca uzyskałam ten efekt. 

Skład:
Aqua (Water), Canola Oil, Cetearyl Ethylhexanoate, Kaolin, Octyldodecanol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Cetyl Alcohol, Glycerin, Hydrogenated Coco-Glycerides, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Dimethicone, Titanium Dioxide, Saccharomyces/Zinc Ferment, Panthenol, Allantoin, Xanthan Gum, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum (Fragrance), Alpha-Isomethyl Ionone, Sodium Hydroxide

Ocena produktu:
Bez szału...

Pojemność:
7 ml

Cena:
1,69

piątek, 17 maja 2019

Eveline Cosmetics - Krem - maska na zrogowacenia 30% urea


Jak już wiele razy wspominałam, stopy wymagają u mnie szczególnej uwagi. Suchość, zrogowacenia to mój "chleb powszedni". Konieczne jest porządne nawilżanie i złuszczanie dlatego postawiłam tym razem na krem - maskę z zawartością 30 % mocznika.
Opakowanie - miękka tubka z zamykaniem na klik. W użytkowaniu bezproblemowe.
Krem ma gęstą  i treściwą konsystencję, powoli się wchłania. Zazwyczaj stosowałam go jako maskę na noc, nakładając dodatkowo na stopy bawełniane skarpetki. Efekty, całkiem niezłe. Skóra stóp była nawilżona (może nie spektakularnie), pięty wygładzone, bez szorstkości. Efektu złuszczania na moich stopach nie zauważyłam. Nazwanie tego kosmetyku "skarpetkami złuszczającymi" to mocne nadużycie, bo takiego efektu nie było w ogóle. Gdy stosowałam go w ciągu dnia, na stopach pozostawał dość śliski film, który odczywałam przez dłuższy czas .Pod koniec opakowania, dosłownie ostatnie 3-4 aplikacje, krem pozostawił mi na stopach  biały osad. Nie wiem co to było, ale podczas wcześniejszego stosowania nie zdarzały się takie "niespodzianki".
Zapach bardzo zbliżony do zapachu kosmetyków z Ziai z serii kozie mleko, więc nie moje klimaty.
Wydajność, w porównaniu do kosmetyków tego typu trochę niższa, ze względu na gęstą  konsystencję.
Wg mnie krem jest całkiem dobrym nawilżaczem stóp, ale na mega mocne złuszczenie nie ma co liczyć.

Skład:
Aqua (Water), Urea, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Paraffinum Liquidum, Cera Microcristallina, Triacetin, Glyceryl Stearate SE, Propylene Glycol, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Lanolin, Panthenol, Lactic Acid, Isopropyl Myristate, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Citric Acid, Disodium EDTA, Alcohol Denat., Propylparaben, BHT, Parfum (Fragrance), Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Coumarin, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Linalool.

Ocena produktu:
OK

Pojemność:
75 ml

Cena:
9,89

środa, 15 maja 2019

LovEcOil - Wypełnacz do włosów uszkodzonych i porowatych


Chociaż ten kosmetyk kupiłam kilka miesięcy temu, to całą kurację zakończyłam całkiem niedawno. Kurację wypełniania włosów stosuje się przez kolejne 10 tygodni (u mnie 9) w odstępach od 7 do 10 dni (u mnie co 7 dni), stosując podgrzany w gorącej wodzie olejek (1-2 minuty). Po podgrzaniu olejek należy nałożyć na całą długość suchych włosów oraz na skórę głowy, a następnie nałożyć czepek kosmetyczny. Olejek na włosach trzymamy około 40 - 50 minut. Dla lepszych efektów, podczas tej kuracji stosowałam tylko naturalne szampony.
Olejek znajduje się w srebrzystej saszetce. Z kolei saszetki (3 sztuki), zapakowana jest w zielono-fioletowe papierowe opakowanie.  Każda saszetka zawiera 15 ml olejku. Nakładanie olejku wprost z saszetki jest dość kłopotliwe. Łatwo rozlać.
Pierwszy problem jaki napotkałam podczas stosowania tego olejku to temperatura kosmetyku. Po 2 minutach w gorącej wodzie, olejek również stawał się gorący więc o poparzenie nie trudno. Aby temu zapobiec olejek stosowałam tylko lekko podgrzany, a nie gorący. 
Po drugie 15 ml olejku nie starczyło mi na całą długość moich gęstych włosów, a tym bardziej nie starczyło mi na skórę głowy.
Olejek pachniał bardzo przyjemnie. Jego konsystencję określiłabym jako rzadkie serum na końcówki włosów. 
Po pierwszym użyciu tego wypełniacza, właściwie nie zauważyłam żadnych efektów. Po serii 9 zabiegów, kondycja włosów lekko się poprawiła, trochę mniej się puszyły, były wygładzone, łatwo się układały. Czy efekt był zadowalający?  Spodziewałam się efektu WOW, ale go na moich włosach nie dostrzegłam.

Skład:
Aqua, Organic Citrus Sinensis (Orange) Extract, Organic Lepidium Meynil (Peruvian Maca) Extract, Hydrolyzed Keratin , Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Silk Protein, Soluble Collagen (kolagen), Organic Triticum Vulgare (Wheat Germ) Oil , Hydrolyzed Elastin , Sodium Hyaluronate (Hyaloronic Acid), Glycerin, Cetrimonium Chloride, Panthenol, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Perfume

Ocena produktu:
Może być..

Pojemność:
3 x 15 ml

Cena:
12,35

poniedziałek, 13 maja 2019

Sylveco - Enzymatyczny peeling do twarzy


Po peelingi enzymatyczne sięgam bardzo często, gdyż jako posiadaczka cery naczynkowej, ten rodzaj peelingów jest jak najbardziej pożądany. Jakże byłam szczęśliwa gdy odkryłam, że istnieje naturalny peeling enzymatyczny... No musiałam go wypróbować!
Peeling jest zamknięty w plastikowym pudełku z nakrętką. Wydobywa się go wprost z opakowania palcami. 
Zapach specyficzny, mocno ziołowy... no trzeba zaakceptować. Osobiście zapach mi nie odpowiadał, ale jakoś to zdzierżyłam.
Konsystencja peelingu twarda, zbita, całkiem inna od peelingów, które stosowałam do tej pory. W kontakcie ze skórą, peeling staje się miękki i możliwy do rozprowadzenia po skórze. Po nałożeniu na twarz, staje się oleisty. W moim przypadku dużym błędem było (przez większość opakowania) nałożenie peelingu na twarz i czekanie na efekty. W takich okolicznościach peeling działał słabo a ja byłam wkurzona na brak widocznych efektów (już byłam gotowa skrytykować ten produkt w recenzji). Pod koniec opakowania, postanowiłam, zresztą jak zaleca producent: "nanieść niewielką ilość produktu na wilgotną skórę, omijając okolice oczu i masować minimum 3-5 minut. Co jakiś czas zwilżać dłonie wodą i kontynuować masaż." Niby nic, ale po takim masażu, peeling z produktu który mnie nie zachwycał, stał się numerem jeden! Po prawidłowo zastosowanym kosmetyku skóra była gładka, miła w dotyku, brak suchych skórek i generalnie buzia wyglądała dobrze. Nie wystąpiło u mnie żadne podrażnienie ani uczulenie.
Obecnie ten peeling jest moim numerem jeden wśród peelingów enzymatycznych, ale dopiero prawidłowe jego stosowanie, odkryło pełnię jego możliwości. Dla jego działania zniosę jego charakterystyczny zapach i twardą konsystencję.

Skład:
Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Elaeis Guineensis Oil, Theobroma Cacao Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Stearate, Lauryl Glucoside, Papain, Bromelain, Hydroxystearic Acid, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Tocopheryl Acetate, Pelargonium Graveolens Oil, Citrus Limonum Peel Oil, Allantoin, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Geraniol.

Ocena produktu:
Numer 1
 
Pojemność:
75 ml

Cena:
28,99

sobota, 11 maja 2019

Oriflame - Discover New Zealand Tranquillity - Żel pod prysznic


Bardzo lubię zapachy żeli pod prysznic z serii Discover od Oriflame. Pięknie pachną a ich zapach jest zazwyczaj zgodny z tym co jest na opakowaniu. W tym wypadku było to połączenie zapachu kiwi z lilią wodną. Fajny, orzeźwiający owocowo-kwiatowy zapach.
Żel zamknięty jest w poręcznym opakowaniu, zamykanym na klik, no i można postawić na nakrętce.
Konsystencja typowa dla tego rodzaju kosmetyków, po prostu żelowa, nie za gęsta, nie za wodnista.
Żel dobrze się pieni i oczyszcza skórę. Niestety znów po jego zastosowaniu, skóra na bardzo mnie swędziała i była wysuszona. Koniecznością było dodatkowe nawilżenie skóry.
Naprawdę lubię te żele, ale muszę się z nimi pożegnać na jakiś czas (nie tylko seria Discover ale w ogóle żele pod prysznic od Oriflame, bo ostatnio moja skóra ich nie toleruje).

Skład:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Laureth-3, Parfum, Benzophenone-4, Sodium Benzoate, Citric Acid, Dmdm Hydantoin, Limonene, Linalool, Amyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Sodium Citrate, Phenoxyethanol, CI 42090, CI 19140
 

Ocena produktu:
Może być...

Pojemność:
250 ml

Cena:

9,90